Odkryj potęgę i znaczenie snu.

/ 05/08/2019

Dlaczego śpimy. Dr Matthew Walker

Jeżeli uważasz, że szkoda czasu na sen a przesypianie 1/3 życia jest marnowaniem życia, to warto sięgnąć po tę książkę, by przekonać się, jakie ogromne znaczenie dla naszego dobrostanu, jakości i długości życia ma sen.

Dr Matthew Walker

Jest brytyjskim naukowcem, mieszkającym w USA, zajmującym się badaniem mózgu. Ponad dwadzieścia lat temu zaintrygował go niezwykły fenomen, jakim jest sen i postanowił odkryć jak najwięcej jego tajemnic.

Swoją karierę naukową i badawczą rozpoczął będąc profesorem psychiatrii w Harvard Medical School a obecnie prowadzi badania jako profesor neuronautyki i psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim. Dla potrzeb doktoratu analizował bioelektryczne czynności mózgu u osób, z wczesnymi objawami demencji i właśnie wtedy zaczęła się jego „obsesja na punkcie snu”.

Pisze o sobie, że co noc zapewnia sobie nienegocjowalną dawkę ośmiogodzinnego snu i po przeczytaniu tej książki jestem przekonana, że warto w tym względzie, pójść w jego ślady.

 

Historia snu.

Sen pojawił się wraz z najwcześniejszymi formami życia na ziemi i przetrwał, mimo że podczas gdy śpimy, ani nie możemy zdobywać pożywienia, ani nawiązywać kontaktów z innymi, nie możemy rozmnażać się, ani pielęgnować potomstwa. Śpiąc jesteśmy też bezradnie wystawieni na potencjalnie zagrożenia.

A jednak ewolucja nie wyeliminowała snu. Wygląda na to, że jest on niezmiernie ważny dla optymalnego funkcjonowania organizmu i przynosi nam wielkie korzyści, które przewyższają wszystkie niebezpieczeństwa razem wzięte, na jakie się narażamy zapadając w sen.

 

 

Zjawiskowość snu.

Sen jest ogromnie złożonym zjawiskiem, mającym bezpośrednie i silne przełożenie na stan naszego zdrowia psycho-fizycznego. Niezwykłe jest to, że wszystkie procesy i funkcje biologiczne, zachodzące na każdym z poziomów naszego organizmu, są ściśle powiązane ze snem.

Sen wpływa na nasz mózg. Wzbogaca naszą zdolność uczenia się, zapamiętywania, dokonywania racjonalnych wyborów i podejmowania logicznych decyzji. Korzystnie oddziałuje na sferę psychiczną i układ nerwowy, łagodząc odczucia związane z przeżywanymi emocjami, bolesnymi wspomnieniami czy doznanymi traumami. Pobudza kreatywność i twórczość w myśleniu, a także wzmacnia naszą zdolność do oryginalnego działania.

Reguluje układ metaboliczny, normując poziom insuliny, stabilizuje apetyt i procesy trawienne, pomaga utrzymać właściwy mikrobiom w jelitach.

Poprawia funkcjonowanie układu krwionośnego, reguluje ciśnienie krwi, a także wzmacnia kondycję mięśnia sercowego.

Jest nieoceniony dla naszego układu immunologicznego. Pomaga w pozbywaniu się komórek rakowych, zapobiega infekcjom i wielu chorobom.

 

 

Gumka recepturka.

 „Im krótszy sen, tym krótsze życie. Niedobór snu przypomina gumkę recepturkę: do pewnego momentu daje się rozciągnąć a potem pęka.”

Sprawdź, czy śpisz wystarczająco długo:

  1. Czy rano, po przebudzeniu czujesz, że mógłbyś zasnąć z powrotem i pospać dłużej?
  2. Czy gdybyś nie nastawił zegarka, to obudziłbyś się później?
  3. Czy brak kofeiny w godzinach przedpołudniowych i południowych, sprawia, że nie możesz sprawnie funkcjonować?
  4. Czy zdarza Ci się siedzieć przed ekranem komputera i czytać dwa lub więcej razy to samo zdanie, zanim je zrozumiesz (jest to częsta oznaka zmęczonego i niewyspanego mózgu)?
  5. Czy zdarza Ci się nie pamiętać, jakiego koloru były światła na ostatnim skrzyżowaniu, przez które przejechałeś?

Jeżeli odpowiesz ‘tak’ nawet tylko na jedno z tych pytań, to jest bardzo prawdopodobne, że nie śpisz wystarczająco długo lub / i dobrze. Może to także oznaczać, że doświadczasz stanu przewlekłego niewyspania, maskowanego kofeiną. Takie zaległości przynoszą chroniczne zmęczenie, z wieloma towarzyszącymi dolegliwościami psychicznymi i fizycznymi.

 

 

Skutki niedoboru snu.

Co się dzieje z nami, gdy długotrwale śpimy krócej, niż 6-7 godzin na dobę?

Brak wystarczającej ilości snu wpływa niszcząco na układ immunologiczny i osłabia naszą odporność, utrzymuje współczulny układ nerwowy w stanie nadaktywności, zwiększając ponad dwukrotnie ryzyko zachorowania na nowotwór.

Powoduje przyspieszenie tętna i wzrost ciśnienia krwi, podnosząc tym samym zagrożenie przytkania tętnic wieńcowych.

Zaburzeniu ulega zdolność organizmu do regulowania poziomu cukru we krwi oraz hormonów.

Zwiększa się również prawdopodobieństwo powstania poważnych problemów psychicznych, takich jak depresja, zaburzenia lękowe czy skłonności samobójcze, a co więcej, niedobór snu, jest najpoważniejszym czynnikiem – spośród tych, które wynikają ze stylu życia w dorosłości – rozwoju choroby Alzheimera.

Degradująco wpływa na nasz kod genetyczny i zawarte w nim struktury DNA, gdyż zmienia aktywność genów i sposób odczytywania zawartych w nich informacji a także narusza fizyczny porządek materiału genetycznego: Kto zaniedbuje sen, z własnej woli dokonuje co noc aktu inżynierii genetycznej na własnym organizmie, ingerując w zawarty w jądrach komórkowych alfabet, którym pisana jest codziennie historia naszego zdrowia.”

Już sama tylko, jedna nieprzespana lub niedospana noc wyrządza tak ogromne szkody fizyczne i psychiczne, że są one nieporównywalnie większe od tych, spowodowanych brakiem jedzenia lub aktywności fizycznej.

Co więcej, zmęczenie i niewyspanie zwiększają poziom hormonu odpowiedzialnego za łaknienie, wzmagając odczucie głodu.

 

 

Jeżeli przestrzegasz konkretnej diety, a jednocześnie nie dbasz wystarczająco o higienę snu: śpisz krótko lub płytko, nie kładziesz się do łóżka o stałej porze, skracasz czas snu w dni robocze a w weekendy (albo tylko podczas urlopu) usiłujesz nadrabiać zaległości, spożywasz duże ilości kofeiny (działanie w organizmie kawy, coli, niektórych herbat, czekolady zanika dopiero po około ośmiu godzinach od spożycia), stymulujesz się nikotyną albo innymi używkami, to wysiłki, by zmniejszyć lub utrzymać swoją optymalną wagę mogą pójść na marne, gdyż tracona będzie przede wszystkim beztłuszczowa masa ciała, a nie tkanka tłuszczowa.

Im krócej śpimy, tym bardziej czujemy się osłabieni, a przez to spędzamy więcej czasu w pozycji siedzącej i tym mniejszą mamy ochotę na aktywność fizyczną. Niewystarczająca ilość snu łatwo prowadzi do otyłości: spożywamy więcej kalorii i mniej ich zużywamy.

 

Niewyspanie za kółkiem.

Przerażająca jest liczba śmiertelnych wypadków samochodowych (mowa tu o USA, ale czy tylko?), spowodowanymi przez kierowców, którzy prowadzili samochód będąc niewyspanymi. Trudno w to uwierzyć, ale przekracza ona znacznie, ilość wypadków, spowodowanych przez osoby kierujące pojazdem pod wpływem alkoholu oraz środków odurzających.

 

Wewnętrzne tik-tak.

Wiemy, że każdy z nas dysponuje indywidualnym rytmem dobowym. Ten znajdujący się w naszym mózgu czasomierz, przesyła odpowiednie sygnały do ciała i innych obszarów mózgu, wzbudzając stan czuwania albo snu. Ów biologiczny mechanizm działa nawet, gdy człowiek jest pozbawionym słonecznego światła, choć oczywiście, płynący z natury rytm dnia i nocy, reguluje mózgowy zegar.

Chronotyp dorosłej osoby, czyli to, czy jest się sową czy skowronkiem, jest warunkowany genetycznie i niewiele można tu zmienić. Ważne, by to zrozumieć i nie obwiniać się, gdy jako sowa, mamy trudności w dostosowaniu się do powszechnie funkcjonującego ‘skowronkowego’ rytmu.

Społeczeństwo traktuje sowy dość niesprawiedliwie. Przylepia im etykietkę leniuchów, ponieważ śpią do późna. Strofują sowy, że gdyby nie były takie rozmemłane, mogłyby się z łatwością budzić wcześniej. Tyle, że sowy nie są sowami z wyboru”.

 

Conocna psychoza? Kluczowa!

„Ubiegłej nocy ogarnął was stan stuprocentowej psychozy. Dziś czeka was to samo. Zanim odrzucicie tę diagnozę, pozwólcie, że przedstawię wam pięć przemawiających za nią argumentów.

Po pierwsze, we śnie widzieliście rzeczy, których wcale wokół was nie było – czyli doświadczaliście halucynacji.

Po drugie, wierzyliście w rzeczy, które z całą pewnością nie mogły być prawdziwe – czyli mieliście urojenia.

Po trzecie, starciliście poczucie czasu, miejsca i swojego ja – byliście zdezorientowani.

Po czwarte, doświadczaliście niesłychanie silnej huśtawki nastrojów – psychiatrzy nazywają taki stan labilnością emocjonalną.

Po piąte (i jakże cudowne!), obudziliście się rano, nie pamietając większości, jeśli nie wszystkich dziwacznych doświadczeń przeżytych we śnie – cierpieliście zatem na amnezję.”

 

Zachęcam do przeczytania całej książki. Zmienia perspektywę.

 

Chcesz podzielić się swoimi refleksjami po lekturze książki? Zapraszam do podzielenia się uwagami w komentarzu lub napisaniu do mnie bezpośrednio na: therapy@ceofaw.com

Chcesz zadać mi pytanie? Umówić się na bezpłatną konsultację? Skontaktuj się za pomocą formularza: https://ceofaw.com/kontakt/

 

Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach!

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o